
Szanowni Państwo!
Młodzi twórcy mają dzisiaj niewielkie możliwości przedstawienia swoich dokonań. Chyba, że chcą zostać idolami... ale to zupełnie inny temat.
Dostajemy dużo tomików wierszy, maszynopisów, ciekawe teksty dziennikarskie studentów. Niestety nikt się nimi nie interesuje. Czas coś zmienić. Dać szansę młodym. Salon ma dać szansę promocji. Nie byłoby to możliwe bez poparcia twórców z uznanym dorobkiem - Członków Komitetu Salonu Promocji.
Będą mogli Państwo wysłać tu próbki swojej twórczości, a jeśli okażą się interesujące - będą zaopiniowane przez Członków Komitetu i mogą stać się podstawą późniejszych Państwa kontaktów z mediami, wydawcami, galeriami, środowiskami artystycznymi, agencjami aktorskimi itd.
Salon promuje nie tylko ludzi, ale i ciekawe książki, wystawy i inne przedsięwzięcia artystyczne. Ma udowodnić, że dobre chęci zaangażowanych ludzi znaczą więcej niż pieniądze.
Czekamy na wszelkie pomysły i propozycje. Każda pomoc jest bardzo potrzebna!
|
|
 |
 |

|

Imię Joanna
Nazwisko Wajs
ur. 1979 |
"czego chce drzewo"
czego chce drzewo gdy zatrzymuje mnie w środku nocy
a jego zapach udaje siostrę której nigdy nie miałam?
czego chce drzewo które nie waha się użyć podstępu
i czego chcę ja gdy przystaję w ciemności
pod drzewem którego być nie powinno?
i czym jest to co mi każe w świetle dnia kopiować
każdy liść i płatek po płatku odwzorowywać zapach
mojej mlecznej siostry?
czego chce drzewo?
Wiersze Joanny Wajs są olśnieniami, przebłyskami nagłego zdziwienia, głosem kobiety żyjącej w orbicie kotów i rozmów z ojcem, tych prawdziwych i wyobrażonych we wspomnieniach, bo nawet dla tej miary poetki jest "granica wyobraźni, za którą wszystko staje się nieostre". W tych wierszach jest dyscyplina słowa i dramaturgia. Joanna Wajs nie powinna siebie
powstrzymywac przed lepieniem swoich światów...
|
|
|
 |

 |

Imię Eryk
Nazwisko Ostrowski
ur. 1977 |
Nauczę się cierpieć od wody rozdartej kamieniem
Rozwinę bicze wokół lasu żeber
Nauczę się latać od ptaka zza ociemniałej szyby
Nauczę się mówić między oddechem a ziemią która nie odda ale w końcu przyjmie
Zdejmę dotyk z Twych dłoni Dlatego będę
Nauczę się chodzić w śniegu sadzić kwiaty
Zbiorę słońce w szklane naczynie z wodą
Wypiję słońce i zejdę tam
Tom jest świadectwem bólu, ale jego źródło nie jest znane, choć to fenomen nierzadki w poezji. Mówi się o nim egzystencjalny. ...
|
|
|
|  |
|  |
|