 |
Izabela Filipiak
Jest autorką zbiorów opowiadań "Śmierć i spirala" (1992) i "Niebieska menażeria" (1997), powieści "Absolutna amnezja" (1995), podręcznika "Twórcze pisanie dla młodych panien" (1999) oraz tomu poezji "Madame Intuita" (2002), a także tekstów krytycznych, recenzji literackich, esejów i dramatów. Ostatnio opublikowała (polecamy): powieść pt. "Alma" i "Kulturę obrażonych" .Publikowała m.in. w "Kresach", "Katedrze", "Arkuszu", "Res Publice Nowej", "Ex Librisie" i "Gazecie Wyborczej". Mieszka nad Zatoką San Francisco.
Fragmenty nowej książki Izabeli Filipiak, poświęconej Marii Komornickiej, można przeczytać w dziale "Wydarzenia artystyczne". Zapraszamy. |
SOPOT – 23-05-2005 19:24:07

Jako że nie pojechałam do Torunia, mogłam spotkać się z Nataszą Goerke. Nie rozmawiałyśmy wiele, ale przecież narozmawiałyśmy się już tyle w przeszłości. Natasza ucieszyła się, że wyjechałam. Bała się, jak powiedziała, że mi tu "w Polsce krzywdę zrobią". Może Natasza projektuje coś na mnie, jakąś przemiłą cząstkę swej istoty, podczas gdy ja naprawdę nie jestem aż tak wrażliwa. Chcieli, powiedziałam, ale nie zdołali. Oczywiście, można wyobrazić sobie jakąś inną, alternatywną rzeczywistość, w której mogłabym się okazać we własnym kraju po prostu użyteczna. Na tyle różnych sposobów można by mnie wykorzystać! Ale nie, bo mnie nie można po prostu wykorzystać, ja mam jeszcze jakieś swoje życzenia. Spotkanie w Sopocie przyjemne ogromnie. Po wszystkim siedzimy najogólniej w gronie portalu kobiety-kobietom. I pomyśleć, że jeszcze trzy lata temu nie było tu do kogo pyska otworzyć. Pięć lat temu Ewa Graczyk przyszła na mą prezentację tekstu o Żmichowskiej na konferencji o Miłości, jedna jedyna zadawała pytania, a potem rzekła w przelocie, że Gdańsk to ziemia przeklęta. Ale może wcale nie. Może karma się zmieniła, może woda, las, piasek, wiatr, może to wszystko coś zmienia w ludziach jednak, na lepsze. Byłam w Kalafiorni, przyjechałam do Dyni, tak to podsumowała Agata. Miasto Dynia, nazwałam je tak w przypływie złośliwości i może myśl tę rozwinę, w jednej prozie, którą dokończę, jeśli mój Los pozwoli, jednakowoż, dopiero w Kalafiorni.
|
POWRÓT – 20-06-2005 23:23:34
 Martwi mnie tylko, że nawet historia naszych latyfundiów nie rozwiązała się ani nie domknęła i że to wszystko będzie trwać, nie da się ani odłoży...więcej ››
|
INTERCITY KRAKóW-WARSZAWA – 13-06-2005 14:14:14
 Dworek Białoprądnicki, cóż to za zjawisko! Dworkowe ganki wśród zielonej ciszy. Niewyspana, ale uspokojona, bo do południa zdążyłam się już w dużej cz...więcej ››
|
PARADA – 13-06-2005 14:11:51

My, Duńczycy, jesteśmy dumni z tego, że ludzie należący do mniejszości czują się wśród nas dobrze. Tak mówił miły pan Duńczyk na konferencji m...więcej ››
|
NIE JESTEM NA LIŚCIE – 13-06-2005 14:02:14
 Piątek, w biegu kupuję Halince fiszki do nauki angielskiego poziom trzeci, a potem wpadam do PANu, dowiedzieć się, czy to, co zostało, mogę spłacić w ...więcej ››
|
SŁYSZAŁEM – 11-06-2005 20:44:12
 W pociągu do Gdyni (ostatnim w środę, żeby zdążyć na czwartek) telefonuję do Karoliny, mojej młodszej agentki, żeby domówić się w kwestii czytania w p...więcej ››
|
ZĄBKI – 11-06-2005 18:48:22

W poniedziałek kanał Kultura, wieczorem jadę do Sosnowca, we wtorek rano Uniwersytet Śląski, wieczorem Kraków, Bunkier sztuki, w środę dentyst...więcej ››
|
ŚWIĄTYNIA – 5-06-2005 21:46:33
 Jest środek nocy, a ja zmierzam do Utopii. Zamiary mam poznawcze: klub jest modny, zarazem selektywny, wchodzi się na zaproszenia, albo po znajomości,...więcej ››
|
GORĄCZKA – 4-06-2005 17:00:57
 W ten sam czwartek wieczorem wybieram się na wykład Kitlińskiego w CSW. Zaczyna się od Joli Lothe, ubranej w dekadencką czerń, suknię z czarnej koronk...więcej ››
|
OPOWIADANIE – 4-06-2005 15:16:46
 Zaczynam się niepokoić, nie zdążę. Czego nie zdążę? Nie zdążę pojechać do archiwum w Kutnie, przeczytać wszystkich rękopisów w archiwum na Krzywym Kol...więcej ››
|
SOPOT – 23-05-2005 19:24:07
 Jako że nie pojechałam do Torunia, mogłam spotkać się z Nataszą Goerke. Nie rozmawiałyśmy wiele, ale przecież narozmawiałyśmy się już tyle w przeszłoś...więcej ››
|
BLOG – 23-05-2005 19:12:48
 Myślałam, że nikt tego nie czyta, nie zagląda, bo i po co? Ja w każdym razie nie czytałam. Zapisywałam tylko, nie czytałam ponownie, a to, c...więcej ››
|
NADZIEJA – 19-05-2005 23:10:39
 Niedoszły Toruń oczywiście. Zdecydowałam się nie pojechać, a teraz mogę analizować. Otóż najpierw uczyniłam tak dlatego, że nie zapisałam w pamięci ko...więcej ››
|
NAUCZANIE – 19-05-2005 01:02:40
 Już środa, zgodziłam się zastąpić Agatę Tuszyńską na zajęciach z biografii, opowiadam więc o tym, co mam pod ręką, o Marii Komornickiej, o zbieraniu m...więcej ››
|
ODLICZANIE – 18-05-2005 11:07:09
 Wracam z Katowic w niedzielę, momentalnie kładę się do łóżka z książką i rozmyślam, że owszem, miłe to wszystko, zadbana jestem, zapraszana, karmiona,...więcej ››
|
PRZYJEMNOŚĆ – 18-05-2005 10:31:19
 Przyjemność zaczyna się w Krakowie, może nie od razu, ale na godzinę przed spotkaniem, na schodach (chcę pójść na miasto? nie, raczej do mojego niezmi...więcej ››
|
KOINCYDENCJA – 12-05-2005 16:36:37
 "Czy idziesz na wystawę w CSW w czwartek?" Chodzi o wystawę pt. Kobieta, przygotowaną pod patronatem Marii Janion. "Nie", odpowiadam Bożence U. "A cze...więcej ››
|
CZYTANIE – 12-05-2005 13:22:00
 Kto by pomyślał, że tyle talentów w nas się kryje, moi wydawcy czytają jak urodzeni aktorzy, Ela Manthey, agentka teatralna w końcu, ma przed sobą tru...więcej ››
|
MIEJSCE – 12-05-2005 12:44:28
 Już dwie osoby zwierzyły mi się, że one też "stanęły przed podobną decyzją", ale innego dokonały wyboru. Wyboru! Tak mówi M. znad filiżanki herbaty: "...więcej ››
|
WIEK – 8-05-2005 05:28:54
 Jest rok 1996, występuję (wciąż boję się wtedy jeszcze kamery) w programie pod ckliwym tytułem "Skąd ta wrażliwość?" Gdzieś w środku nagrania, gdy roz...więcej ››
|
NOC – 8-05-2005 04:43:53
 Miało być to łagodne przejście i ostatnim razem, rok temu, tak było. Stworzyłam sobie wtedy naprędce teorię, że dziewięciogodzinna zmiana czasu jest i...więcej ››
|
ŁÓDŹ – 7-05-2005 20:08:25
 Książki zjawiają się na piętnaście minut przed moim wyjściem do pociągu. Spodziewałam się - owszem, można powiedzieć, że nawykłam i dlatego na p...więcej ››
|
LOTNISKO – 7-05-2005 19:34:47
 Nie było tak źle, naprawdę, jak na 20 godzin podróży, czuję się całkiem znośnie. Odwieziona przez K. trafiam do Bożenki U., odebrać swoją kołderkę. A ...więcej ››
|
SAMOLOT – 2-05-2005 09:26:32
 Nie umiem pisać bez cenzury. Cenzura dobrze mi akurat robi. Buduje dystans. Zmusza do poprawek. Ale co tam - raz na ludowo - może nie tyle warto sprób...więcej ››
|
|
|
|