 |
Izabela Filipiak
Jest autorką zbiorów opowiadań "Śmierć i spirala" (1992) i "Niebieska menażeria" (1997), powieści "Absolutna amnezja" (1995), podręcznika "Twórcze pisanie dla młodych panien" (1999) oraz tomu poezji "Madame Intuita" (2002), a także tekstów krytycznych, recenzji literackich, esejów i dramatów. Ostatnio opublikowała (polecamy): powieść pt. "Alma" i "Kulturę obrażonych" .Publikowała m.in. w "Kresach", "Katedrze", "Arkuszu", "Res Publice Nowej", "Ex Librisie" i "Gazecie Wyborczej". Mieszka nad Zatoką San Francisco.
Fragmenty nowej książki Izabeli Filipiak, poświęconej Marii Komornickiej, można przeczytać w dziale "Wydarzenia artystyczne". Zapraszamy. |
WIEK – 8-05-2005 05:28:54

Jest rok 1996, występuję (wciąż boję się wtedy jeszcze kamery) w programie pod ckliwym tytułem "Skąd ta wrażliwość?" Gdzieś w środku nagrania, gdy rozmowa dotyczy Śmierci i spirali, pada pytanie: "Skąd ten pesymizm u pani, pani taka młoda?"
"A gdybym była stara, to bardziej by pasował?", odpowiadam. Ale wycięli, nie zostało śladu. I tak już zostanie, wycinać będą różne moje kawałki, nie mogę przecież wyglądać na mądrzejszą od nich. Niemniej tak się złożyło, jakoś bardzo długo byłam ciągle za młoda. Amerykańska fiksacja na punkcie doświadczenia też nie pomogła, ciągle nie miałam doświadczenia, niby jak miałam zacząć je mieć. Ale w końcu zaczęłam i to już bardziej w Polsce. Może przez kilka lat, gdzieś między trzydziestym szóstym a trzydziestym dziewiątym rokiem życia byłam w sam raz.
I to było właściwie nawet bardzo przyjemne, tylko że potem zaraz szybko, jakoś tak niesłychanie szybko, zrobiłam się stara. Nie zauważyłam naet kiedy, za dużo pracowałam. Uderzyło mnie to po raz pierwszy, gdy: "Wiek mi nie przeszkadza", powiedziała mi trzy lata temu jedna panna (była wtedy w wieku, w którym też kiedyś byłam, kiedy pisałam "Almę"), w ten sposób wyrażając, jak mogłam jednak szybko się domyśleć, swoją wielką sympatię dla mnie. Wiek to było coś, co ja miałam. Jak krótszą nogę, czy epilepsję, ale proszę, jej by nie przeszkadzał. Z całą swoją niepokalaną osobowością i wyglądem, gotowa była go nawet lubić, cenić. To coś, ja co miałam, wiek.
Tak, wtedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że mam wiek, a teraz już się przyzwyczaiłam i nawet czasem się tym pojęciem bawię. Ale kiedy ostatnio młodsza (choć po twarzy nie było znowu tego aż tak widać) osoba zapytuje, czy sądzę, aby było to stosowne, żeby ona zaczęła szukać przyjaźni ze starszymi kobietami z racji braku pozytywnych doświadczeń z własną matką, to zwątpiłam. Siedzimy w jej samochodzie, więc nie widzę wyraźnie twarzy, ale jej pytanie, z racji tego, o czym mówiła wcześniej, jest najwyraźniej skierowane do mnie. To ja mam być specjalistką od starszych kobiet. Odpowiadam więc faktycznie jak do dziecka: "Nie spodziewałabym się wiele w kwestii emocjonalnego zastępstwa, starsze kobiety mają te same problemy, no wiesz, co ty, albo podobne, a tu nagle dochodzi nowy - z wiekiem. A już żeby funkcja macierzyńska w przyjaźni była wypadkową osiągnięcia jakiegoś wieku - to nie, raczej nie łudziłabym się".
I co teraz? Co ze sobą robić? W innych okolicznościach, ktoś inny z mym doświadczeniem mógłby zostać autorytetem, ale ja nie zostanę, bo co ze mnie za autorytet od siedmiu boleści. Zaczyna się jakaś egzystencja widmowa, mogłabym właściwie już nie żyć, ale jakoś tak zaplątałam się i wciąż plączę się wśród żywych, a co więcej, czasem jeszcze, niespodziewanie dla siebie samej lubię ich.
|
POWRÓT – 20-06-2005 23:23:34
 Martwi mnie tylko, że nawet historia naszych latyfundiów nie rozwiązała się ani nie domknęła i że to wszystko będzie trwać, nie da się ani odłoży...więcej ››
|
INTERCITY KRAKóW-WARSZAWA – 13-06-2005 14:14:14
 Dworek Białoprądnicki, cóż to za zjawisko! Dworkowe ganki wśród zielonej ciszy. Niewyspana, ale uspokojona, bo do południa zdążyłam się już w dużej cz...więcej ››
|
PARADA – 13-06-2005 14:11:51

My, Duńczycy, jesteśmy dumni z tego, że ludzie należący do mniejszości czują się wśród nas dobrze. Tak mówił miły pan Duńczyk na konferencji m...więcej ››
|
NIE JESTEM NA LIŚCIE – 13-06-2005 14:02:14
 Piątek, w biegu kupuję Halince fiszki do nauki angielskiego poziom trzeci, a potem wpadam do PANu, dowiedzieć się, czy to, co zostało, mogę spłacić w ...więcej ››
|
SŁYSZAŁEM – 11-06-2005 20:44:12
 W pociągu do Gdyni (ostatnim w środę, żeby zdążyć na czwartek) telefonuję do Karoliny, mojej młodszej agentki, żeby domówić się w kwestii czytania w p...więcej ››
|
ZĄBKI – 11-06-2005 18:48:22

W poniedziałek kanał Kultura, wieczorem jadę do Sosnowca, we wtorek rano Uniwersytet Śląski, wieczorem Kraków, Bunkier sztuki, w środę dentyst...więcej ››
|
ŚWIĄTYNIA – 5-06-2005 21:46:33
 Jest środek nocy, a ja zmierzam do Utopii. Zamiary mam poznawcze: klub jest modny, zarazem selektywny, wchodzi się na zaproszenia, albo po znajomości,...więcej ››
|
GORĄCZKA – 4-06-2005 17:00:57
 W ten sam czwartek wieczorem wybieram się na wykład Kitlińskiego w CSW. Zaczyna się od Joli Lothe, ubranej w dekadencką czerń, suknię z czarnej koronk...więcej ››
|
OPOWIADANIE – 4-06-2005 15:16:46
 Zaczynam się niepokoić, nie zdążę. Czego nie zdążę? Nie zdążę pojechać do archiwum w Kutnie, przeczytać wszystkich rękopisów w archiwum na Krzywym Kol...więcej ››
|
SOPOT – 23-05-2005 19:24:07
 Jako że nie pojechałam do Torunia, mogłam spotkać się z Nataszą Goerke. Nie rozmawiałyśmy wiele, ale przecież narozmawiałyśmy się już tyle w przeszłoś...więcej ››
|
BLOG – 23-05-2005 19:12:48
 Myślałam, że nikt tego nie czyta, nie zagląda, bo i po co? Ja w każdym razie nie czytałam. Zapisywałam tylko, nie czytałam ponownie, a to, c...więcej ››
|
NADZIEJA – 19-05-2005 23:10:39
 Niedoszły Toruń oczywiście. Zdecydowałam się nie pojechać, a teraz mogę analizować. Otóż najpierw uczyniłam tak dlatego, że nie zapisałam w pamięci ko...więcej ››
|
NAUCZANIE – 19-05-2005 01:02:40
 Już środa, zgodziłam się zastąpić Agatę Tuszyńską na zajęciach z biografii, opowiadam więc o tym, co mam pod ręką, o Marii Komornickiej, o zbieraniu m...więcej ››
|
ODLICZANIE – 18-05-2005 11:07:09
 Wracam z Katowic w niedzielę, momentalnie kładę się do łóżka z książką i rozmyślam, że owszem, miłe to wszystko, zadbana jestem, zapraszana, karmiona,...więcej ››
|
PRZYJEMNOŚĆ – 18-05-2005 10:31:19
 Przyjemność zaczyna się w Krakowie, może nie od razu, ale na godzinę przed spotkaniem, na schodach (chcę pójść na miasto? nie, raczej do mojego niezmi...więcej ››
|
KOINCYDENCJA – 12-05-2005 16:36:37
 "Czy idziesz na wystawę w CSW w czwartek?" Chodzi o wystawę pt. Kobieta, przygotowaną pod patronatem Marii Janion. "Nie", odpowiadam Bożence U. "A cze...więcej ››
|
CZYTANIE – 12-05-2005 13:22:00
 Kto by pomyślał, że tyle talentów w nas się kryje, moi wydawcy czytają jak urodzeni aktorzy, Ela Manthey, agentka teatralna w końcu, ma przed sobą tru...więcej ››
|
MIEJSCE – 12-05-2005 12:44:28
 Już dwie osoby zwierzyły mi się, że one też "stanęły przed podobną decyzją", ale innego dokonały wyboru. Wyboru! Tak mówi M. znad filiżanki herbaty: "...więcej ››
|
WIEK – 8-05-2005 05:28:54
 Jest rok 1996, występuję (wciąż boję się wtedy jeszcze kamery) w programie pod ckliwym tytułem "Skąd ta wrażliwość?" Gdzieś w środku nagrania, gdy roz...więcej ››
|
NOC – 8-05-2005 04:43:53
 Miało być to łagodne przejście i ostatnim razem, rok temu, tak było. Stworzyłam sobie wtedy naprędce teorię, że dziewięciogodzinna zmiana czasu jest i...więcej ››
|
ŁÓDŹ – 7-05-2005 20:08:25
 Książki zjawiają się na piętnaście minut przed moim wyjściem do pociągu. Spodziewałam się - owszem, można powiedzieć, że nawykłam i dlatego na p...więcej ››
|
LOTNISKO – 7-05-2005 19:34:47
 Nie było tak źle, naprawdę, jak na 20 godzin podróży, czuję się całkiem znośnie. Odwieziona przez K. trafiam do Bożenki U., odebrać swoją kołderkę. A ...więcej ››
|
SAMOLOT – 2-05-2005 09:26:32
 Nie umiem pisać bez cenzury. Cenzura dobrze mi akurat robi. Buduje dystans. Zmusza do poprawek. Ale co tam - raz na ludowo - może nie tyle warto sprób...więcej ››
|
|
|
|