strona główna Poniedziałek, 6 września 2010 
strona główna
szukaj
  Bez cenzurylogowanie  

Izabela Filipiak

Jest autorką zbiorów opowiadań "Śmierć i spirala" (1992) i "Niebieska menażeria" (1997), powieści "Absolutna amnezja" (1995), podręcznika "Twórcze pisanie dla młodych panien" (1999) oraz tomu poezji "Madame Intuita" (2002), a także tekstów krytycznych, recenzji literackich, esejów i dramatów. Ostatnio opublikowała (polecamy): powieść pt. "Alma" i "Kulturę obrażonych" .Publikowała m.in. w "Kresach", "Katedrze", "Arkuszu", "Res Publice Nowej", "Ex Librisie" i "Gazecie Wyborczej". Mieszka nad Zatoką San Francisco.
Fragmenty nowej książki Izabeli Filipiak, poświęconej Marii Komornickiej, można przeczytać w dziale "Wydarzenia artystyczne". Zapraszamy.
NADZIEJA – 19-05-2005 23:10:39


Niedoszły Toruń oczywiście. Zdecydowałam się nie pojechać, a teraz mogę analizować. Otóż najpierw uczyniłam tak dlatego, że nie zapisałam w pamięci komórki telefonu organizatora i numer ten się wymazał. Wysłałam kilka emaili, bezskutecznie. A ponieważ wybierałam się od razu w dłuższą podróż do Trójmiasta i miałam mieć przy sobie dużą torbę podróżną z książkami, laptop, tubę na plakaty i plecak, chciałam mieć 100% pewności, że z dworca w Toruniu zostanę odebrana. Organizator odezwał się jednak, w końcu, po czasie odejścia pociągu. Był zdziwiony. "Myślałem, że umówić się raz wystarczy". Otóż nie, umawiając się, a potem potwierdzając unika się w życiu wielu przykrości. Taki powód wystarczy, ale mógł być jeszcze inny powód, podświadomy. Faktycznie jedyną motywacją pozytywną dla mnie była chęć poznania Michała Witkowskiego. "I po to chcesz nakładać drogi przez Toruń? Ale nie znasz go przecież zupełnie, a co będzie, jeśli on nie będzie chciał z tobą rozmawiać?" Słuszna uwaga, postanowiłam posłuchać głosu rozsądku. "Co sądzi Pani o coming oucie Witkowskiego, który został świetnie zrobiony medialnie?", zapytał mnie dwa dni temu w Poznaniu dziennikarz. "Bardzo dobrze sądzę", powiedziałam. "A dlaczego?" "Bo to jest bardzo dobry pisarz." "I to wszystko?" A co może być więcej? A w poniedziałek zadzwonił dziennikarz z "Gazety Wyborczej" w Toruniu i wykonał podobną serię pytań, o coming oucie, z coming outem, po coming oucie. Ponieważ coming outy mam za sobą od lat ośmiu i do tematu zdążyłam się już przyzwyczaić, miałam przykre wrażenie, że rozmawiam z dziećmi, które podają się za dorosłych. Albo inaczej jeszcze, że jestem goniona i obmacywana przez bandę rozwydrzonych dzieci na plaży. Albo że jestem Guliwerem wśród Liliputów. "Zdaje mi się niekiedy, że jestem w lesie i zbliżają się do mnie dzikie stada miłych zwierząt z brązowymi, dobrymi oczyma i skłaniają wdzięcznie głowy oglądając dziwny pozór człowieczy." I znów pomyślałam, jak to dobrze, że wyjeżdżam, bo przez miesiąc mogę wszystko, nawet opowiadać dzieciom o coming oucie, ale dłużej? To byłoby niemożliwe, oszalałabym. Widać jednak okazało się, że nawet nie miesiąc, nawet nie dwa tygodnie, nie mogłam już. Dlatego właśnie nie mogę być pisarką polską, bo nie chcę, a może po prostu ciągle nie chcę rozmawiać o prawach kobiet, aborcji, coming oucie. Porozmawiałabym o literaturze, o książkach. Przeczytałam ponad rok temu wywiad z Tony Kushnerem w jakiejś gazecie w San Francisco na temat ekranizacji "Aniołów w Ameryce". Ani jednego pytania o prawa gejów, o małżeństwa, partnerstwa i takie tam. Od początku do końca o sztuce. Ale ja przecież chciałabym czasem wspomnieć o H., choćby i dlatego, że ona większe ma znaczenie dla mojej sztuki, niż cała kultura polska razem wzięta. No i jak mi dogodzić? I dlatego zamiast do Torunia wybrałam się do kina Muranów na festiwal filmowy Motywy żydowskie. Było... jak dla mnie za współcześnie, ale z jednego jestem naprawdę zadowolona, z tego, że obejrzałam dokument o Szpilmanie. A poza tym mogłam naocznie doświadczyć, że modnie i dobrze, przyjemnie i elitarnie było na otwarciu tego festiwalu przebywać. A jeśli przypomnieć sobie, jak reagowano na motywy żydowskie w tym samym kraju zaledwie 60 lat temu, sądzić można, że jest nadzieja.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
[ dodaj swój komentarz ]


POWRÓT – 20-06-2005 23:23:34

Martwi mnie tylko, że nawet historia naszych latyfundiów nie rozwiązała się ani nie domknęła i że to wszystko będzie trwać, nie da się ani odłoży...więcej ››

INTERCITY KRAKóW-WARSZAWA – 13-06-2005 14:14:14

Dworek Białoprądnicki, cóż to za zjawisko! Dworkowe ganki wśród zielonej ciszy. Niewyspana, ale uspokojona, bo do południa zdążyłam się już w dużej cz...więcej ››

PARADA – 13-06-2005 14:11:51

  My, Duńczycy, jesteśmy dumni z tego, że ludzie należący do mniejszości czują się wśród nas dobrze. Tak mówił miły pan Duńczyk na konferencji m...więcej ››

NIE JESTEM NA LIŚCIE – 13-06-2005 14:02:14

Piątek, w biegu kupuję Halince fiszki do nauki angielskiego poziom trzeci, a potem wpadam do PANu, dowiedzieć się, czy to, co zostało, mogę spłacić w ...więcej ››

SŁYSZAŁEM – 11-06-2005 20:44:12

W pociągu do Gdyni (ostatnim w środę, żeby zdążyć na czwartek) telefonuję do Karoliny, mojej młodszej agentki, żeby domówić się w kwestii czytania w p...więcej ››

ZĄBKI – 11-06-2005 18:48:22

  W poniedziałek kanał Kultura, wieczorem jadę do Sosnowca, we wtorek rano Uniwersytet Śląski, wieczorem Kraków, Bunkier sztuki, w środę dentyst...więcej ››

ŚWIĄTYNIA – 5-06-2005 21:46:33

Jest środek nocy, a ja zmierzam do Utopii. Zamiary mam poznawcze: klub jest modny, zarazem selektywny, wchodzi się na zaproszenia, albo po znajomości,...więcej ››

GORĄCZKA – 4-06-2005 17:00:57

W ten sam czwartek wieczorem wybieram się na wykład Kitlińskiego w CSW. Zaczyna się od Joli Lothe, ubranej w dekadencką czerń, suknię z czarnej koronk...więcej ››

OPOWIADANIE – 4-06-2005 15:16:46

Zaczynam się niepokoić, nie zdążę. Czego nie zdążę? Nie zdążę pojechać do archiwum w Kutnie, przeczytać wszystkich rękopisów w archiwum na Krzywym Kol...więcej ››

SOPOT – 23-05-2005 19:24:07

Jako że nie pojechałam do Torunia, mogłam spotkać się z Nataszą Goerke. Nie rozmawiałyśmy wiele, ale przecież narozmawiałyśmy się już tyle w przeszłoś...więcej ››

BLOG – 23-05-2005 19:12:48

Myślałam, że nikt tego nie czyta, nie zagląda, bo i po co? Ja w każdym razie nie czytałam. Zapisywałam tylko, nie czytałam ponownie, a to, c...więcej ››

NADZIEJA – 19-05-2005 23:10:39

Niedoszły Toruń oczywiście. Zdecydowałam się nie pojechać, a teraz mogę analizować. Otóż najpierw uczyniłam tak dlatego, że nie zapisałam w pamięci ko...więcej ››

NAUCZANIE – 19-05-2005 01:02:40

Już środa, zgodziłam się zastąpić Agatę Tuszyńską na zajęciach z biografii, opowiadam więc o tym, co mam pod ręką, o Marii Komornickiej, o zbieraniu m...więcej ››

ODLICZANIE – 18-05-2005 11:07:09

Wracam z Katowic w niedzielę, momentalnie kładę się do łóżka z książką i rozmyślam, że owszem, miłe to wszystko, zadbana jestem, zapraszana, karmiona,...więcej ››

PRZYJEMNOŚĆ – 18-05-2005 10:31:19

Przyjemność zaczyna się w Krakowie, może nie od razu, ale na godzinę przed spotkaniem, na schodach (chcę pójść na miasto? nie, raczej do mojego niezmi...więcej ››

KOINCYDENCJA – 12-05-2005 16:36:37

"Czy idziesz na wystawę w CSW w czwartek?" Chodzi o wystawę pt. Kobieta, przygotowaną pod patronatem Marii Janion. "Nie", odpowiadam Bożence U. "A cze...więcej ››

CZYTANIE – 12-05-2005 13:22:00

Kto by pomyślał, że tyle talentów w nas się kryje, moi wydawcy czytają jak urodzeni aktorzy, Ela Manthey, agentka teatralna w końcu, ma przed sobą tru...więcej ››

MIEJSCE – 12-05-2005 12:44:28

Już dwie osoby zwierzyły mi się, że one też "stanęły przed podobną decyzją", ale innego dokonały wyboru. Wyboru! Tak mówi M. znad filiżanki herbaty: "...więcej ››

WIEK – 8-05-2005 05:28:54

Jest rok 1996, występuję (wciąż boję się wtedy jeszcze kamery) w programie pod ckliwym tytułem "Skąd ta wrażliwość?" Gdzieś w środku nagrania, gdy roz...więcej ››

NOC – 8-05-2005 04:43:53

Miało być to łagodne przejście i ostatnim razem, rok temu, tak było. Stworzyłam sobie wtedy naprędce teorię, że dziewięciogodzinna zmiana czasu jest i...więcej ››

ŁÓDŹ – 7-05-2005 20:08:25

Książki zjawiają się na piętnaście minut przed moim wyjściem do pociągu. Spodziewałam się  - owszem, można powiedzieć, że nawykłam i dlatego na p...więcej ››

LOTNISKO – 7-05-2005 19:34:47

Nie było tak źle, naprawdę, jak na 20 godzin podróży, czuję się całkiem znośnie. Odwieziona przez K. trafiam do Bożenki U., odebrać swoją kołderkę. A ...więcej ››

SAMOLOT – 2-05-2005 09:26:32

Nie umiem pisać bez cenzury. Cenzura dobrze mi akurat robi. Buduje dystans. Zmusza do poprawek. Ale co tam - raz na ludowo - może nie tyle warto sprób...więcej ››






[ wstecz | strona główna ]

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, zapisz się na listę:    Imię: E-mail: